Borderline lustro

Borderline lustro

Borderline lustro

Oglądaliśmy dzisiaj film z Arturem. W jego trakcie nagle coś mnie zabolało. Jedno z tych „borderowych” rzeczy, które ni stąd ni zowąd nagle wyskakują i mnie pożerają.

Bolało przez jakiś czas, ale nie dawałam po sobie tego poznać. Artur pracuje obecnie nad tyloma swoimi słabościami dla mnie, że głupio byłoby wyjechać z kolejną swoją urazą.

Lustro obrazem borderline

Nagle spojrzałam na lusterko stojące na parapecie. Przepraszam za słabą jakość tego zdjęcia, ale musiałam je zamieścić, bo jest ważne dla każdego kto ma borderline, chociaż to ja je zrobiłam dziś wieczorem.

W lusterku widać dwie zasadnicze rzeczy i jest to jakby kwintesencja borderline. Po pierwsze wszystko jest powiększone, ponieważ jest to lusterko powiększające. Po drugie wszystko jest odwrócone do góry nogami, a więc obraz jest przestawiony – zniekształcony.

Powiększenie i odwrócenie

W lusterku odbija się akurat zabawka mojej młodszej córki – kostka z puzzli, ale nie ma znaczenia tak naprawdę co odbija lusterko. Ważne są tylko dwie cechy: powiększenie i odwrócenie.

Spojrzałam więc w to lusterko oglądając film i zamarłam. Otóż zrozumiałam tak nagle i tak dosadnie, że to lusterko bardzo dobrze pokazuje zarówno osobom z zaburzeniem borderline jak i tym, którzy go nie mają, co to jest tak naprawdę borderline.

Widzimy świat do góry nogami. Widzimy jego zniekształcony obraz. Dodatkowo wszystko jest wyolbrzymione, powiększone, straszniejsze. I teraz całkowity paradoks. Otóż patrząc w lusterko rzeczywiście tak jest. Każdy kto w nie spojrzy bez względu na stan psychiczny stwierdzi to samo. 

Obraz jest odwrócony i powiększony. Jest to prawda. Można to wytłumaczyć prawami fizyki. Problem polega na tym, że kiedy patrzyłam w to odbicie zdałam sobie sprawę, że prawda, którą widzę i której jestem pewna przestaje być nagle prawdą, gdy uświadomię sobie, że tak działa powiększone lusterko odwrócone pod pewnym kątem w stosunku do mnie.

Prawda i nieprawda w jednym

I co to oznacza? Że to co widzę jest prawdą i nieprawdą jednocześnie. Tak samo jest z moim zaburzeniem. Widzę rzeczy, czuję, odbieram w sposób zniekształcony, ale co bardzo ważne, dla mnie wciąż prawdziwy.

Nie potrafię stwierdzić w danym momencie, że obraz jest nieprawdziwy. By to zrobić trzeba mieć wiedzę ogólnie o zjawisku, o świecie, o tym co zachodzi w fizyce, o tym, że obraz się zmienia w odbiciu. Jest to proste w przypadku tego odbicia. 

Wystarczy spojrzeć chociażby na pokój i przedmioty odbijające  się w lustrze by wiedzieć, że rzeczywistość jest zupełnie inna. Co jednak kiedy nie mamy tej wiedzy i takiego porównania. Jak wówczas odróżnić czy to widzimy, czujemy i odbieramy jest prawdziwe czy fałszywe?

Dla ludzi bez zaburzeń najczęściej jest to prostsze choć wiem, że nie zawsze. Dla nas border niestety zdecydowanie trudniejsze.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.