Borderline - odpuść wreszcie

Borderline – odpuść wreszcie

Problemem dla mnie jest fakt, że nie potrafię odpuszczać. Nigdy, nikomu i w niczym. Gdybym się tego nauczyła byłabym zdrowsza, spokojniejsza i szczęśliwa.

Gdybym się tego nauczyła byłby to jednak cud, o który się nie podejrzewam. Wczoraj jednak wieczorem pomyślałam, że jest rzecz, którą mogę odpuścić.

Otóż moje ciągłe martwienie się o to, że domownicy zbudzą dziecko, które śpi. Kiedy córeczka zasypia czy to w dzień czy wieczorem bez przerwy się denerwuję, że Artur i starsze dzieci ją zbudzą przez swoje głośne zachowanie.

Za każdym razem, kiedy ktoś mówi lub zachowuje się za głośno, uciszam ich. Wściekam się wtedy do tego stopnia, że czuję jak zaciska mi się żołądek. Poziom stresu osiąga wówczas u mnie apogeum.

Doszłam jednak wczoraj do wniosku, że chyba potrafiłabym to odpuścić. Skoro oni ją zbudzą to po prostu muszą pójść i ponownie ją uśpić.

Dla mnie cały stres do tej pory brał się z przeżyć z dzieciństwa. Ciągle byłam wybudzana ze snu z powodu domowych awantur. Kiedy przyszły na świat moje dzieci chroniłam je by miały spokojny sen.

To jednak powoduje u mnie nieprawdopodobne napięcie, które mnie wypala. Każdy hałas powoduje wówczas naprężenie się wszystkich moich mięśni. Uważam, że już czas skończyć z tym i po prostu olać to co robią pozostali członkowie rodziny.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.