Borderline postęp

Czuję postęp choć być może chwilowy. Dziś był spokojny dzień pomimo wielu napięć jakie się pojawiły z naszej i nie tylko naszej winy, utrzymaliśmy z Arturem spokój i nie dopuściliśmy do kłótni.

Dużo rozmawialiśmy. Dużo sobie tłumaczyliśmy. To nas bardzo zbliża do siebie.

Wieczorem, gdy leżeliśmy już w łóżku a Artur mnie pieścił powiedział w pewnym momencie całując moje nagie plecy:

– Wiesz, bardzo bardzo Cię kocham – a potem nadal mnie pieścił. Uśmiechnęłam się szczęśliwa i powiedziałam:

– Zrób coś dla mnie – zatrzymaj tę chwilę. Chcę by trwała zawsze. – A potem cała roztopiłam się w jego ramionach. 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.