Borderline praca

Borderline praca

Borderline praca

Jutro pierwszy dzień pracy. Nadal jestem spokojna. Wręcz cieszę się, że wreszcie zacznę pracę zawodową. Chyba mam już dosyć siedzenia w domu, w październiku byłoby dwa lata. 

Oczywiście dzięki temu, że nie pracowałam mogłam pomóc chociaż części osób z borderline, które zgłaszają się do mnie po pomoc. Teraz zapewne będę miała na to mniej czasu. Mimo to jednak nadal postaram się odpowiadać na wszystkie wiadomości i telefony. 

Z Arturem wszystko pomału się układa. Mieliśmy w ostatnim czasie kryzys, który częściowo przypadł też na nasz wyjazd urlopowy. Teraz jednak wszystko się normalizuje. To się chyba w ogóle nazywa „docieraniem się”.  

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.