choroba

Choroba

Choroba

Dopadła mnie wczoraj grypa i rozłożyła. Znów choroba pokazała kto tu rządzi. Wylądowałam w łóżku, bez możliwości ruszenia się, na wczorajszy i dzisiejszy dzień. Kiedy szukałam materiałów do medytacji natknęłam się na taki film. Wydał mi się ciekawy ponieważ sama jestem przeciwniczką zarówno terapii jak i leków.

Wiem, że lekarze przepisują leki, za przepisanie których mają ekstra płacone. I tutaj nie zawsze jest tak, że kierują się dobrem i potrzebami pacjentów, a nawet powiedziałabym, że rzadko się tym kierują. Chętnie za to przytulają pieniądze zarówno za to, że wysłuchają pacjentów, jak i za to, że zapiszą im konkretny lek. 

Wiem, że są osoby, które zawsze będą kurczowo trzymać się teorii: „Lekarz mój przyjaciel”. Kiedyś też wierzyłam i ufałam lekarzom zanim uśmiercili mojego męża pięć lat temu. Od tamtego czasu mam nieco inną opinię o tych ludziach. Oczywiście wiem, że lekarze jak ludzie, są różni i że nie jest sprawiedliwe mierzenie ich jedną miarką.

Mnie przez 41 lat nie udało się jednak trafić poza jednym jedynym razem na lekarza z prawdziwego powołania. A Ci których miałam okazję spotkać odchudzili skutecznie mój portfel, ale nigdy nie pozbawili problemu z jakim do nich przyszłam i nie było znaczenia jakiego rodzaju był mój problem. Zawsze w końcu musiałam czytać, dowiadywać się i sama leczyć. 

Zresztą też z tego powodu powstał ten blog, abym mogła sama przekonać się czy istnieje możliwość autoterapii również w zaburzeniach typu borderline, DDA syndrom urojonej zdrady.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.