Diagnoza Borderline

Diagnoza Borderline

65 / 100 SEO Score

Diagnoza Borderline

Zawsze uważałam, że jestem „jakaś dziwna”. Znacie to uczucie? Myślałam, że coś jest ze mną nie w porządku. Dla mnie diagnoza, że mam borderline była wybawieniem i błogosławieństwem. Oczywiście z jednej strony potwierdzało się, że jest ze mną coś nie do końca halo, ale z drugiej strony uświadamiało, że takich ludzi jak ja na świecie jest mnóstwo. Sama świadomość, że nie jestem sama okazała się dla mnie bardzo pomocna. 

Myślałam, że samotnie zmagam się z BPD

Moje życie było zawsze samotnym podążaniem przez pustynię ludzkiego zrozumienia i zainteresowania dlaczego reaguję tak jak reaguję. Pustynia ta była bezkresna i jałowa w całej swej rozciągłości i nie było żywego ducha, który by cokolwiek z mojego zaburzenia chciał przyjąć, zaakceptować, zrozumieć, nauczyć się. Ten blog pokazał mi jak wiele osób podąża przez taką swoją pustynię, gdzie próżno szukać oazy ludzkiej empatii.

Blog o borderline

Kiedy zaczynałam prowadzić ten blog byłam co prawda przekonana, że robię dobrze podejmując się takiego zadania, z drugiej jednak strony miałam wiele obaw. Mimo tego, że nie zamierzałam skupiać się tylko na cyferkach i fakcie czy ktoś go czyta, czy też nie, bo blog miał pomagać przede wszystkim mnie, to jednak z uwagą śledziłam Google Analytics (rozbudowane informacje o ilości wejść na stronę).

Dziś chciałabym Wam Kochani Czytelnicy bardzo podziękować. Po pierwsze za to, że wchodzicie tu do mnie i mojego świata i to w ilościach, o których nawet mi się nie marzyło – około 60 nowych czytelników dziennie i o wiele więcej sesji, a więc nie poprzestajecie na pojedynczym wejściu danego dnia na moją stronę 🙂 

Po drugie za to, że ciągle piszecie same pozytywne wiadomości do mnie. Jest to bardzo miłe i budujące. Cieszę się, że uważacie mój blog za pomocny i przydatny. Dziękuję Wam za wszystkie prośby o radę, bo to znaczy, że macie do mnie zaufanie. Bardzo chciałabym Wam wszystkim pomóc, ale czasami nie wiem jak. Sama zmagam się od dawna z BPD i nie wiem wielokrotnie co zrobić, jaką decyzję podjąć w swoim życiu. 

Po trzecie dziękuję Wam za to, że gdzieś tam jesteście… Wiedząc, że świat pełen jest ludzi zagubionych w zaburzeniu pt. Borderline, nareszcie nie czuję się samotna. Oczywiście najbardziej chciałabym aby nikt z nas nie miał tego zaburzenia, żebyśmy MY wszyscy byli szczęśliwi i wolni. Wolni od siebie samych zniewolonych „chorobą”.  

Visits: 49

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.