Kiedy nie ma już nic …

Nie wiem dlaczego jestem. Nikt przecież mnie nie zapraszał. Nikt nie mówił: „bądź”. Nikt na mnie nie czekał.

Nie wiem dlaczego jestem, przecież miało mnie nie być. A ja tak wbrew wszystkiemu i wszystkim pojawiłam się.

Jestem jak przekleństwo. Wszystko co robię robię źle, choć najczęściej w ogóle nie robię rzeczy, które powinnam. Jest to zachowanie naganne.

Wszystko za co się wezmę spieprzę. Ranię i krzywdzę ludzi wokół. Jestem wcielonym złem jak mawiał mój ojciec i miał co do tego rację.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.