kłótnie

Kłótnie z borderline

Powód kłótni

Kłótnie z moim partnerem są dla mnie nie do zniesienia. Gniew i złość jakie w czasie nich odczuwam sięgają apogeum. Pewnie gdybym była mężczyzną to dopuszczałabym się przemocy fizycznej. Teraz też często mam na to ochotę, jednak tego nie robię. Wściekłość jaką mam wówczas w sobie jest tak olbrzymia, że mam ochotę unicestwić w takich chwilach wszystko wokół, bo i tak nic już się nie liczy. Od powodu kłótni zależy mój związek, mój świat i ja. Tak jakby nic nie było pewne i raz ustalone. Jakby za każdym razem trzeba było budować cały świat wokół i we mnie od nowa.

Kłócimy się o różne rzeczy ale w 90 % przypadków to ja kłócę się z nim o inne kobiety. Paradoks polega na tym, że jestem pewna, że nie ma w życiu mojego partnera innych kobiet. Mimo to ciągle mam do niego pretensje o nie. Mój mózg nie potrafi przerobić poprawnie informacji, którą w sobie noszę. Mój facet nie ogląda się za innymi kobietami, nie flirtuje z nimi, zachowuje się jak najbardziej w porządku względem mnie. To idealny partner dla kobiety z borderline, DDA i syndromem urojonej zdrady. Nie daje mi powodów do zazdrości. Co z tego, kiedy mój chory umysł ciągle wymyśla sytuacje, które mnie bolą, męczą, nie dają spokoju? Jestem już całkowicie nimi wykończona, wyczerpana.  Mój organizm się broni. Ja się bronię. Niestety nic to nie daje. Kiedy mój partner powie jedno słowo, które mój umysł przerabia na komunikat: „Zagrożenie” to już nic nie daje się zrobić. Są to głupoty, które zmieniają moje życie w koszmar.

Słowa, które bolą

Jakiś czas temu rozmawiałam z moja córką o kolczykach. Ona powiedziała, że teraz są modne takie typu „nausznica” na co mój partner przysłuchujący się naszej rozmowie, potwierdził, że rzeczywiście teraz jest na nie moda, ponieważ dużo osób je nosi. To wystarczyło, żeby wezbrała we mnie złość i gniew do tego stopnia, że nie wiedziałam co mam ze sobą zrobić.

– Skąd ty wiesz jakie teraz kolczyki są modne? – próbowałam się dowiedzieć od niego ledwo mogąc mówić, gdyż od tętna, które mi skoczyło, nie byłam w stanie wydobywać z siebie głosu.

– Bo dużo osób teraz takie nosi – odpowiedział spokojnie i z tego powodu miałam ochotę rzucić się na niego z wściekłością. Oczami wyobraźni widziałam jak chodząc ulicami wpatruje się w uszy innych kobiet podziwiając ich kolczyki. A jeśli już lustruje ich kolczyki to na pewno całą twarz i sylwetkę, a więc zdradza mnie wzrokiem lampiąc się na inne. I tego typu myśli sprawiły, że odechciało mi się wszystkiego a jedyny cel jaki miałam to dowiedzieć się skąd on wie co noszą inne kobiety na ulicach. I w takich chwilach nawet moja wiedza na ten temat, że ma poważne problemy ze wzrokiem i trudno byłoby mu dojrzeć kolczyki na innych osobach, przestała obowiązywać.

– Kochanie, kupowałem Ci kolczyki na Gwiazdkę, pamiętasz? – zapytał a ja cała się telepałam i sapałam nie mogąc powstrzymać gniewu i złości.

-Tak – udało mi się z siebie wydostać głos.

– Poszedłem do sklepów z biżuterią i wybierałem dla Ciebie kolczyki. Tam usłyszałem, że obecnie najmodniejsze są te nausznice i że wiele osób je teraz nosi. To wszystko. Nie chciałem ich Tobie kupować, bo mi się nie podobały, więc wybrałem te, które ode mnie dostałaś.

-Widziałeś je u kogoś na ulicy – ciągnęłam swoje przesłuchanie.

-Nie. Nie zwracam uwagi na takie rzeczy i dobrze o tym wiesz. – Odpowiedział, no i właśnie wtedy poczułam, że chce mi się wymknąć.

-A na jakie rzeczy zwracasz uwagę u kobiet na ulicy?- ciągnęłam dalej

-Na żadne, nie zwracam uwagi na kobiety na ulicy w ogóle.  – odpowiadał nadal.

-Czyli nie widziałeś tych kolczyków u nikogo – próbowałam zaspokoić tego potwora w sobie, ten lęk i ból.

-Nie kochanie, nie widziałem – odpowiedział spokojnie i mnie przytulił. Potrzebowałam jeszcze pół godziny by wyrównać oddech i się uspokoić.

Ta zła w związku

Za każdym razem jedno jego słowo czy zdanie nagle rozwala mój wewnętrzny świat. Nie potrafię się później pozbierać. Zadaję mu mnóstwo pytań. Atakuję go. Wściekam się na niego. Krzyczę. Oskarżam,  że robi mi krzywdę. On próbuje to wszystko załagadzać. I tak jakoś to idzie ale jest mi z tym bardzo źle. Jemu pewnie tak samo jak mi. Jego boli brak mojego zaufania. Mnie to, że on rani mnie słowami. Mam świadomość, że jestem tą złą w związku.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.