konflikt interesów

Konflikt interesów

Konflikt interesów

W borderline jak w każdym związku istnieje konflikt interesów, z tym, że w naszym związku jest on znacznie większy i bardziej skomplikowany niż w pozostałych. Tu nie chodzi już tylko o to, że ona chce w sobotnie przedpołudnie poleżeć dłużej w łóżku i się poprzytulać a on chce wziąć wskoczyć na rower i powłóczyć się po bezkresach.

I nie chodzi tylko o to, że ona chce posiedzieć z nim w urlop na plaży, a on z nią pozwiedzać zamki, groty, jaskinie i inne znienawidzone przez nią obiekty 😉 I nie chodzi też o to, że on chce wychowywać dzieci z dużą dawką dyscypliny i rygoru, a ona chce by miały mnóstwo czułości i swobody.

Kiedy ona jest border

On chce mieć spokojne życie, bez kłótni i ciągłego odpowiadania na jej męczące pytania. Chce nie zastanawiać się jakie fochy zaraz wypadną jej z nosa i o co jeszcze zrobi mu dziś awanturę. Chciałby aby każdego dnia było wiadomo to co było wiadome dnia poprzedniego i aby raz ustalone sprawy nie zmieniały się w kółko.

Ona (borderline) chce aby on ciągle odpowiadał na jej pytania. Te, które właśnie przyszły jej do głowy i te, na które już jej odpowiedział, ale minął jakiś czas i ona już nie pamięta jego odpowiedzi, albo nie jest już pewna czy jeszcze obowiązuje.

Ona (borderline) chce aby on jej wszystko tłumaczył jak dziecku, spokojnie i z wyrozumiałością. Chciałaby by on ją rozumiał a przynajmniej się starał. Chce by kiedy ma gorszy dzień po prostu bez słowa ją przytulał, głaskał po włosach, był blisko. Kiedy się wkurzy chce by pozwolił jej tę złość wyładować na nim.

Wspólny cel

Jak w każdym związku i w takim, gdy jedno z partnerów ma borderline istnieją te same cele. Oboje chcą być kochani i akceptowani a także rozumiani przez partnera. Oboje też pragną mieć dobry, satysfakcjonujący związek, spędzać przyjemnie w nim czas i czuć się w nim kimś ważnym, kimś wyjątkowym.

W związku z borderem nie jest to proste. Jednak obserwując świat wokół, to jak ludzie się rozchodzą, rozwodzą choć nie mają borderline, jak się nie szanują, jak się krzywdzą, zdradzają dochodzę do wniosku, że za powodzenie związku czy brak powodzenia nie odpowiada nasze zaburzenie.

Myślę sobie, że tak w związku gdzie nie występują zaburzenia jak i w tym z zaburzeniami u jednego czy obu partnerów za jakość ich związku i porozumienie lub jego brak odpowiada uczucie, oraz umiejętność lub brak umiejętności jego okazywania.

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.