moje dzieciństwo

Moje dzieciństwo

Jakie było moje dzieciństwo nie potrafię dziś ocenić. Po prostu było. Czy przyczyniło się do dzisiejszych moich zaburzeń? Tego nie wiem. Myślę jednak, że istnieje wysokie tego prawdopodobieństwo. Mój ojciec pił od kiedy pamiętam. Zawsze myślałam o nim ojciec – alkoholik. Moja mama bardzo mnie kochała, była wrażliwa i czuła – tak wtedy myślałam o niej. Kiedy miałam jakieś 16 lat zaczęłam uświadamiać sobie, że moja mama również jest alkoholiczką lecz pije w zupełnie inny sposób niż ojciec. W tak „doskonały” sposób ukrywała się przez te wszystkie lata, że nawet ja jej córka nie byłam w stanie zrozumieć co się dzieje. Dotarła do mnie też smutna prawda o jej uczuciach do mnie. Moja siostra starsza ode mnie o 7 lat była przeze mnie wtedy postrzegana jako dojrzała, silna i mądra osoba. Dopiero niedawno odkryłam, że to nie była nigdy prawda.

Mój ojciec nigdy nie angażował się w życie rodzinne. Mieszkał z nami ale tak naprawdę obok nas. Miał swój pokój, w którym zamykał się i znikał na całe dnie. Tam pił alkohol i siedział przy komputerze. Nic o nim nie wiedziałam poza tym, że kiedy był pijany wszczynał awantury, bił mamę i terroryzował mnie i siostrę. Był mi zupełnie obcy, chociaż w głębi serca bardzo za nim tęskniłam i bardzo pragnęłam jego obecności w moim życiu. Czasami w myślach albo bezgłośnie poruszając ustami mówiłam o nim „tatuś” ale nigdy nikomu się do tego nie przyznałam. To była moja tajemnica. Zawsze mówiłam o nim „ojciec”. Czasami do niego zwracałam się „tato” ale na co dzień rzadko się do niego odzywałam.  

Będąc dzieckiem myślałam, że moja mama często choruje, źle się czuje a czasami ma napady smutku i płaczu. W takich chwilach była zupełnie dla mnie niedostępna, co bardzo przeżywałam. Nie rozumiałam dlaczego nagle stawała się chłodna emocjonalnie. Tak jak i nie rozumiałam dlaczego przez 3 dni z rzędu spała albo całymi wieczorami płakała. Kiedy sama zaczęłam wchodzić w życie dorosłe, nagle dostrzegłam co działo się wówczas naprawdę. Analizując jej zachowania a będąc już an tyle dojrzałą dziewczyną by potrafić kojarzyć i rozumieć fakty zrozumiałam, że mama była wtedy pijana. 

Strach, niepokój, poczucie, że nie wiadomo co będzie dalej towarzyszyło mi od najmłodszych lat. Nigdy nie wiedziałam kiedy mama znowu „źle się poczuje” kiedy ojciec znowu wywoła awanturę. W tym wszystkim towarzyszyła mi siostra, ze względu na to, że była sporo starsza ode mnie, musiałam we wszystkim jej się podporządkowywać. Kiedy ojciec znikał w swoim pokoju a mama nie była w stanie zajmować się domem to ona rządziła. Przejmowała obowiązki rodziców. Z jednej strony była jedyną osobą, która wprowadzała jakieś zasady, np. pilnowała bym przed snem umyła zawsze zęby. Dawało to poczucie, że dopóki ona jest nic złego mi się nie stanie. Z drugiej strony całkowicie nikłam przy niej. Nie miałam nic do powiedzenia. Czułam się nikim, zarówno dla niej jak i rodziców. 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.