przygotowania do autoterapii, totalny bałagan

Przygotowania do autoterapii

59 / 100 SEO Score

Sposób na zaburzenia – autoterapia

Jestem zdeterminowana, bo właściwie nie mam nic do stracenia. Nadziei na szczęście mam coraz mniej. Z każdym dniem rośnie moje przygnębienie i pesymizm. W internecie natknęłam się jakiś czas temu na ludzi, którzy sami poradzili sobie z własnymi zaburzeniami. Większość z ich problemów brała się z trudnych przeżyć w dzieciństwie. Ich wewnętrzne dziecko błagało o wysłuchanie, bo trauma z pierwszych lat życia unieszczęśliwiła ich na wszystkie kolejne lata. Kiedy pozwolili temu małemu, bezbronnemu dziecku w sobie mówić, okazało się, że udało im się dojść do przyczyny ich problemów życiowych, problemów z samymi sobą i przyczyn zaburzeń ich osobowości. Wykonali olbrzymią pracę uleczenia tego dziecka w sobie a to pozwoliło im wrócić na drogę normalności. Z ich relacji wiem, że proces jest długotrwały, średnio zajmuje około trzech lat i wymaga wiele wysiłku, ale dlaczego nie miałabym spróbować. Zanim jednak przystąpię do autoterapii muszę sobie wszystko poukładać w głowie, przecież jest jak wielki pokój, w którym panuje totalny bałagan. Mnóstwo potrzebnych i niepotrzebnych rzeczy poniewiera się w nieładzie. Nie można zrobić kroku aby się nie potknąć lub na coś nie nastąpić. Czasami nieopatrznie coś potrącę a to obraca się w pył. W takim harmiderze trudno cokolwiek naprawiać.

Sprzątanie w sobie

Przy sprzątaniu posłużę się metodą sprzątania najczęściej działającą w życiu dotyczą wszelkich porządków, czyli zacznę od uprzątnięcia rzeczy znajdujących się najbliżej, aby zwolnić trochę teren wokół mnie. I tym sposobem będę powiększać ten teren aż do całkowitego uprzątnięcia całego pokoju – mojego wnętrza, w którym obecnie jest taki chaos, że kompletnie się w nim zagubiłam. Teraźniejszość miesza się z przeszłością i brak tu miejsca na przyszłość, gdyż nic nowego do tego rozgardiaszu nie da się już dodać.

Visits: 27

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.