rozstanie

Rozstanie

Rozstanie

Ech ta przeszłość. Wciąż powoduje, że „dzisiaj” jest chore i trudne. Artur wyjeżdżał dziś popołudniu do Warszawy na pogrzeb matki, która zmarła w zeszłym tygodniu. Odprowadzałam go na przystanek autobusowy. Było mi źle już od samego rana, a raczej od wczoraj. Bardzo przeżywałam jego wyjazd. Nie będzie go tylko jutro, pojutrze z samego rana wraca do domu, ale i tak jest mi bardzo trudno. Boję się, kiedy wyjeżdża nawet na krótko. Boję się, że coś złego może się stać, że go stracę, że już nie będzie mój. Jestem zazdrosna o wszystko. O to koło kogo będzie siedział w autobusie. O to kogo spotka na dworcu, w barze, w sklepie. Jakby każda inna osoba mogła mi go po prostu tak z miejsca odebrać. Jakby on chciał wszystkie te inne osoby zamiast mnie. Jakbym nie była warta jego uczucia, jego uwagi, jego zaangażowania. I boję się jeszcze czegoś, czegoś co jest dla mnie najgorsze, najstraszniejsze, najbardziej przerażające: że nie zerwie ze mną relacji, utrzyma ją wmawiając mi, że wszystko jest ok a za moimi plecami będzie mnie zdradzał, ranił, upokarzał. Wolałabym, żeby odszedł, niż gdyby miał cokolwiek złego zrobić w naszym związku.

I znowu wtedy odzywa się moja druga połowa, ta normalna, rozsądna. Ona wie, że Artur nie jest takim facetem, że mnie kocha, szanuje i nie zrobiłby mi krzywdy. Przez chwilę jej słucham. Przez chwilę jej wierzę. I nagle zaraz potem ona znika a w jej miejsce pojawia się moja chora strona, pełna urojonej zazdrości. Oczami wyobraźni widzę jak Artur patrzy na inne kobiety, podziwia je, analizuje, pragnie ich. Ta myśl bardzo mnie rani i jest nie do zniesienia. Potem na chwilę znowu uświadamiam sobie, że to tylko wytwór mojej wyobraźni. Artur tego nie robi. Nie mam nawet wątpliwości, że on tego nie robi ale chory umysł każe mi w to wierzyć. Ciągła walka między dwoma sprzecznymi osądami. Ciągłe przeciąganie liny między dwiema moimi stronami. W ciągu jednej minuty potrafię kilka razy zmienić swoje zdanie na ten temat: on jest dobry – on jest zły.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.