spokój w borderline

spokój w borderline

Czuję się spokojna

Od wczoraj czuję się spokojna, pomimo, że brałam udział wczoraj w ogromnej awanturze z Arturem. Zachowałam spokój pomimo, że nie powinnam. Ta moja normalna, niezaburzona część też wiedziała, że nie powinnam zachować spokoju, a co dopiero zaburzona część mnie. A jednak zachowałam. Byłam z siebie tak dumna, że kiedy cedziłam przez zęby słowa do Artura pokazując mu swoją wyższość nad nim, nie byłam w stanie tej dumy ukryć.

Dziś ponownie utrzymałam spokój, pomimo tego, że awaryjna sytuacja z rana znowu się pojawiła. Nie dałam się jednak sprowokować jak zupełnie nie ja i poszłam dalej zostawiając wszystko co mogłoby mnie wyprowadzić z równowagi.

Nie potrafię powiedzieć co jest powodem mojego spokoju. Tak samo jak nie potrafię powiedzieć jak długo jeszcze będzie trwał.

Kim jestem?

Nie stworzoną jeszcze osobowością? Trudną przeszłością z brakiem wizji przyszłości? Połączonymi w jedność wieloma osobowościami? Niewiadomą odczuć i emocji? Wątkiem bólu i osnową strachu?

Kogo widzę patrząc w lustro? Nie wiem, a jeśli nie wiem, mogę być kim zechcę. Mogę stworzyć siebie na nowo. Jaka mam być? Silna? Odpowiedzialna? Spokojna? Zrównoważona? Poukładana? 

Dzisiaj przechodząc przez przedpokój spojrzałam na swoje buty. Stały sobie jakby nigdy nic a mnie ścisnęło w dołku. To takie uczucie, kiedy zostaje coś po kimś kogo już nie ma. 

– Ale ja jestem, żyję jeszcze – pomyślałam. Mimo wszystko nie mogłam pozbyć się tego uczucia. Widok butów, które bardzo dobrze znam, a które jakby nie należały do mnie jednocześnie będąc tak bardzo moimi i tylko moimi. 

2 Replies to “spokój w borderline”

  1. Cześć Magda. Dziękuję Ci.
    Mam 26 lat, w styczniu usłyszałam diagnozę „borderline”, choć tak na prawdę to zaburzenie jest ze mną od dobrych 10 lat. Nikt wcześniej nie potrafił go nazwać, ani ja, ani specjaliści.
    Kiedy nowa psychoterapeutka wskazała na problem zaburzeń osobowości typu border, poczułam jakby ktoś ułożył we mnie brakujące puzzle. Wszystko się zgadzało.
    Chciałam natychmiast dowiedzieć się dlaczego taka jestem, chciałam wszystko zmienić, zmienić siebie, uwolnić się od tej kobiety, której nie mogę znieść. Zaczęłam przeszukiwać internet, czytać książki. Zanim się obejrzałam, byłam już pochłonięta swoją kolejną małą obsesją. Jestem świetna w obsesje. Znalazłam wiele informacji na temat borderline. Wiele o tym jak trudno żyje się w relacji z taką osobą. Wiele o tym, jak taka osoba się zachowuje. Nigdzie nie mogłam znaleźć informacji o tym, jak taka osoba realnie się czuję. Szukałam czegoś co potwierdzi, że moje zachowania to border. Choć doskonale wiedziałam, kiedy włącza się moja chora osobowość.
    Wczoraj znalazłam twojego bloga. Zaczęłam czytać od początku. Obecnie skończyłam posty ze stycznia. W twoich wpisach odnajduję siebie, swoje skrajności, swoją bezradność, swoje dwie głowy.
    Chciałabym podziękować Ci za to, że piszesz. Samo wiedza o tym, że ktoś może czuć tak samo jak ja, bardzo mi pomaga.
    Chciałabym skontaktować się z Tobą i wymienić doświadczeniami, jednak zrozumiem, jeśli nie będziesz miała na to ochoty.
    Dziękuję Ci i pozdrawiam.

    1. Emilio, cieszę się, że napisałaś i z tego co napisałaś. Twoje słowa są dla mnie bardzo istotne. Dziękuję Ci za nie. Oczywiście liczę na kontakt z Tobą. Bardziej obszernie odpiszę więc Tobie na email. Pozdrawiam serdecznie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.