Strata

Strata

Wczoraj wieczorem zaczęłam krwawić. Krwawiłam całą noc i cały dzisiejszy dzień. Mam silne bóle głównie krzyża, głowy i od czasu do czasu bolesne skurcze brzucha.

 

Moje Maleństwo umarło. Kiedy zaczęłam wczoraj krwawić, do samego końca próbowałam myśleć pozytywnie. Wmawiałam sobie i Jemu, że wszystko będzie dobrze.

 

Krwi jednak było coraz więcej i zrozumiałam, że to koniec. Próbowałam zrobić wtedy wszystko by Mu pomóc odejść w spokoju. By nie cierpiało. Nie wiem czy mi się to udało.

 

Cały dzień spędziłam w łóżku. Nie miałam siły wstać z wyjątkiem chodzenia do łazienki by zmieniać kolejne zakrwawione podkłady. Czuję ogromny brak. Ogromną stratę.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.