Sposób

Sposób

Sposób

Przycisku nie potrafię wcisnąć, ale może będę potrafiła wycofać się. Dziś po południu zaczęłam wycofywać się z relacji z Arturem. Zero rozmów o czymkolwiek. Zero kontaktu wzrokowego i cielesnego. Zero emocji. 

Bezpieczna przestrzeń

Powoli cofam się w bezpieczną przestrzeń w sobie. Może to sprawi, że nie będę reagować emocjonalnie. Pozwoli opanować stres, złość, wściekłość. Nawet jeśli to nie najlepsze rozwiązanie to w każdym razie możliwe. 

Poza tym i tak wiem, że z Arturem nie jestem i nie będę w stanie porozumieć się w wielu tematach. Bardzo się starałam. Za wszelką cenę próbowałam, a teraz zobaczyłam totalny bezsens tego.  To jak budować domki na piasku w nadziei, że przetrwają.

Wracam

Odpuszczam więc. Tylko to może mnie wyzwolić. Wyruszam w długą drogę powrotną do miejsca, w którym byłam zanim zaczęło mi na nim zależeć. To jedyne wyjście jakie przychodzi mi do głowy, abym mogła znów być szczęśliwą. A nawet jeśli nie uratuję siebie już, to może jeszcze uratuję swoje dzieci.

Tęsknię

Myślałam już, że nie ma we mnie takich uczuć jak tęsknota, że się ich całkowicie wyzbyłam, ale to nieprawda. Coraz częściej zdaję sobie sprawę z tego, że tęsknię za… Za tym jak się czułam w pewnych określonych sytuacjach dawno temu. Za odczuwaniem pewnych emocji, czasami skrajnych, lecz nadających mojemu życiu sens. A teraz czuję już tylko ogromny żal, bo nigdy już ich nie doświadczę. Amen.