Żegnaj borderline - lekcja 5

Żegnaj Borderline – Lekcja 5

Żegnaj Borderline – Lekcja 5

Chciałam nawiązać jeszcze do wczorajszego wpisu i zdjęcia do niego. Dziś zamieszczam podobne. Chodzi mi o wyolbrzymianie. Fakt, że mam borderline i DDA ma z pewnością wpływ na to, że wyolbrzymiam problemy, lub tworzę je tam, gdzie ich zwyczajnie nie ma. Nie wiem, które z tych zaburzeń wpływa na to, że wyolbrzymienia stwarzają się w mojej głowie, może oba. 

Sama widzę bezsens swojego postępowania. Ten dualizm jest dla mnie wyjątkowo męczący, bo wciąż siedzą we mnie dwie osoby: ja dzisiaj (kobieta zdecydowana i pewna siebie) oraz ja z mojego dzieciństwa (dziewczynka bez wiary w siebie, pozbawiona miłości, opieki i akceptacji).

Przytulić tę drugą

Trochę jest tak, że często staram się tę drugą trzymać zamkniętą w szafie. I im więcej „mądrych” filmów oglądam gdzieś tam w necie, im więcej czytam artykułów, nawet wpisów u ludzi na Facebooku, tym częściej dochodzi do mnie, że tę Małą powinnam wreszcie przestać ukrywać w szafie. Powinnam wziąć ją za rękę, przytulić, powiedzieć, że jest warta wszelkiej miłości i nie musi nigdy niczego udowadniać.

Powinnam się nią zaopiekować, otoczyć troską i czułością. I wszystko byłoby ok, gdyby nie fakt, że czasami mam ochotę jej spuścić lanie, gdy robi mi taki numer jak wczoraj. Wieczór, zwyczajny serial, siedzimy z Arturem w łóżku i oglądamy. Nagle trafiają się dwie sceny, jedna po drugiej z nagą modelką rozłożoną na kanapie i pozująca do aktu. No i co? No i moja mała dziewczynka stwierdza, że jest zazdrosna o to, że jej facet patrzy na tę rozebraną kobietę. 

I mamy dwie różne sytuacje widziane z dwóch różnych punktów widzenia, bo ta ja teraz uważa, że jest to scena filmu, zwykłego serialu i nie ma w tym nic zdrożnego. Leży to sobie leży, to tylko jedna z tysiąca innych scen. Nie ma żadnego problemu.

No i mamy tę mnie drugą, która wpada w panikę:

-O Boże, on patrzy na inną kobietę rozebraną, pokazaną w całej okazałości. Ona ma duże, krągłe piersi a moje są takie drobne przy jej. Ma takie bujne ciało a moje jest takie niedoskonałe przy jej. Z pewnością wolałby kogoś takiego jak ona. Na pewno upaja się tym widokiem. Może nawet ta kobieta go podnieca. 

Gdy ta druga robi mi numery

No i tu już nie ma zmiłuj się. Tamta Mała wyłazi ze mnie i co robi? Robi Arturowi awanturę i o co? O to, że się na tę scenę lampił. I co twierdzi? Ano ta Mała, której mam ochotę spuścić lanie, mówi Arturowi, że w przy takich scenach w filmie powinien zamykać oczy albo odwracać głowę. A co na to wszystko Artur? Że nie chce już ze mną oglądać nigdy więcej żadnych filmów i nie chce ze mną już być, bo jestem osobą, z którą nie da się normalnie żyć. 

A co ja na to, ta pierwsza ja? Jestem wściekła na tę drugą mnie, uważam, że wyczynia istne cuda i zachowuje się w sposób nienormalny, ale nie jestem w stanie jej z siebie wyrzucić. Jakby nie było jest immanentnie ze mną związana. Zazdrość bierze się z braku poczucia własnej wartości. Z braku wiary w siebie. Z braku pewności siebie. 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.