Zmiana nastroju

Zmiana nastroju

Zmiana nastroju

Nawet nie wiem jak do tego dochodzi. To trwa tylko chwilę. Czasem ułamek sekundy. Jestem spokojna i nagle wpadam w szał. Są dwie drogi dochodzenia do tego „szału”:

1) nosi mnie przez kilka godzin, nie wiem o co mi chodzi, ale czuję niepokój i napięcie, aż wreszcie wybucham;

2) następuje bardzo płynne przejście ze stanu spokoju do absolutnej wściekłości;

W jednym i drugim przypadku to co ma nadejść jest nieuniknione, przynajmniej na tę chwilę. Wiem, że pojawi się zmiana nastroju ale nie potrafię jej zaradzić. Ostatnio jednak poczyniłam pewne obserwacje. 

Po pierwsze zaczęłam obserwować siebie w momencie ataku wściekłości. Patrzyłam na siebie z boku i jedyne co mogłam o sobie zezłoszczonej wówczas powiedzieć to to, że wydawałam się sobie śmieszna. Pokusiłabym się nawet o sformułowanie „żałosna”. 

Po drugie odkryłam dlaczego mój partner jest jedyną osobą, która wyprowadza mnie do tego stopnia z równowagi. Dodam, że dotyczyło to każdego mojego partnera przez całe moje życie. Otóż jest to spowodowane tym, że prawdopodobnie jest on podświadomie traktowany przeze mnie jako substytut rodziców. 

Kiedy oni traktowali mnie w sposób przeze mnie odczuwany jako krzywdzący mnie,  wówczas towarzyszyły mi emocje, którym nie mogłam dać upustu będąc dzieckiem.  Zbierały się one we mnie i budowały wulkan, który dziś mój partner swoim zachowaniem zupełnie nieświadomym, uaktywnia. 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.