zrozumieć siebie

Zrozumieć siebie

71 / 100 SEO Score

Zrozumieć siebie

Cisza… 

Syn gra na komputerze, starsza córka jest poza domem z przyjaciółką i wróci dopiero wieczorem, młodsza zasnęła w swoim łóżeczku. Artur jest w pracy. Ja leżę na kanapie owinięta kocem i próbuję się zrozumieć. Nigdy mi się to jeszcze nie udało. Czuję się jak bohater bajek, który musiał wykonać zadanie niewykonalne, bo jeśli tego nie zrobił to ginął. Był pożerany przez smoki albo zrzucany w czeluść piekielną.

Najczęściej na turniejach rycerskich bywało tak, że rycerz musiał wykonać zadanie albo trzy zadania, które decydowały o jego życiu i ręce księżniczki. Większość śmiałków jednak ginęła. I ja mam wrażenie, że zginę jeśli nie podołam temu zadaniu. Nie zrozumiem o co mi chodzi. Wiem tylko, że się boję i że sprzeciwiam się robieniu mi krzywdy. Z tego powodu robię te ciągłe awantury. Artur twierdzi, że to ja sama siebie krzywdzę a nie on.

Fałszywy obraz

Nie chcę krzywdzić nikogo, ani siebie ani mojej rodziny. Nie chcę krzywdzić Artura. Coś mi się w tym całym świecie nie zgadza. Wczoraj kiedy pytałam raz po raz Artura dlaczego patrzył na tamte kobiety w restauracji, w którymś momencie odpowiadając mi po raz kolejny, że na nikogo nie patrzył, że nikogo nie widział, prawie się rozpłakał. Do oczu napłynęły mu łzy, głos mu się załamał. A ja stałam i nie wiedziałam już komu mam wierzyć. Sobie czy jemu.

Czy mój umysł naprawdę mnie oszukuje? Czy wszystko co widzę jest zwykłą nieprawdą? To niemożliwe. Przecież widzę bardzo dobrze, słyszę bardzo dobrze. Artura zachowanie i słowa mnie bolą. Nie mogą mnie boleć bez przyczyny. Czy naprawdę jedyną przyczyną jest borderline? Nie wierzę w to. To nie mogą być tylko złudzenia, przewidzenia, omamy.

Dziś już było spokojnie, nie pokłóciliśmy się ani razu, ale lepiej tego nie wypowiadać przed 24.00. Oboje potrzebowaliśmy znowu oddechu, przerwy w tych nieustannych awanturach. Jutro 14 luty. Może ten dzień tez przyniesie coś dobrego, pozytywnego, coś co nas podbuduje. Choć trudno o tym w ogóle marzyć, gdy każdy dzień niemal teraz to klęska. 

Zazdrość o spojrzenia

Dzisiaj już zupełnie inaczej widzę wczorajszą sytuację czy ciąg sytuacji z restauracji. Inaczej też o nich myślę. Choć nadal nie wiem dlaczego wpadam w taką furię, gdy mój partner nawet przelotnie spojrzy na kogoś płci przeciwnej. Ja w zakresie własnej cielesności zawsze miałam wysokie mniemanie o sobie co rzadko zdarza się w BPD. Wciąż je mam mimo 41 lat. Uważam się za atrakcyjną kobietę, tak też się noszę (ubieram, maluję, czeszę) aby wciąż wyglądać bardzo atrakcyjnie. Tym bardziej nie wiem o co mi chodzi i dlaczego w takich chwilach tracę pewność siebie.

Visits: 48

One Reply to “Zrozumieć siebie”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *